1) sporządza i poświadcza wypisy, odpisy, wyciągi i kopie dokumentów; 2) poświadcza własnoręczność podpisu i znaku ręcznego; 3) poświadcza datę okazania dokumentu, pozostawania osoby przy życiu lub w określonym miejscu. 2. Konsul może wykonać czynności, o których mowa w ust. 1, również na wniosek cudzoziemca lub organu Jak z reguły przebiega rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym po wylądowaniu w USA? Czy jest to tylko formalność? Czy osoba ta widzi mój wniosek wizowy? O wizę ubiegłaem się w listopadzie, wtedy we wniosku wpisałem inny termin przylotu i odlotu, co prawda czas jaki zamierzam pozostawać się nie zmieni Piątek, 18 lipca 2003 Nowe procedury w ambasadzie USA PAP 16:00 Osoby ubiegające się o nieimigracyjną wizę do USA będą musiały umówić się wcześniej na osobistą rozmowę z konsulem - poinformowała ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nowa procedura wizowa obowiązywać będzie Mam pytanie do osob,ktore miały te "przyjemnosc"rozmowy z konsulem w sprawie zielonej karty.Jakie papiery trzeba przetlumaczyc na jezyk angielski,czy np.odpis zupełny aktu urodzenia i zaswiadczenie o niekaralnosci trzeba tłumaczyc? Jak przebiega taka rozmowa,o co pyta konsul.Okropnie sie denerwuj Zielona karta (loteria wizowa) Forum dla osób zainteresowanych Green Card. Regulamin Forum. Obserwujący 10. Dodaj nowy temat. Sortuj wg. 1. 2. 3. Pierwszy raz poleciałem do USA. Rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym to stres równy maturze. Marcin Długosz. 18 lutego 2020, 22:39 Rozmowę można odbyć w dwóch miastach: Warszawie i Krakowie. W Warszawie należy stawić się w Sekcji Konsularnej Ambasady USA, pod adresem ul. Piękna 12. W Krakowie, w Konsulacie Generalnym pod adresem ul. Stolarska 9. W obu miejscach spotkania przebiegają na dokładnie tej samej zasadzie. Moja rozmowa odbyła się w Warszawie. 1. Czy rozmowa z konsulem jest obowiązkowa w przypadku aplikowania o wizę do USA? Rozmowa z konsulem Ambasady Stanów Zjednoczonych jest obowiązkowa przy staraniu się o każdy rodzaj wizy. Ostatecznie to on decyduje o tym, czy wiza zostanie wydana, czy też nie. Za naszym pośrednictwem uzyskasz pomoc w wypełnieniu wniosku, zgromadzeniu Rozmowa jest bardzo krótka (około 3-5 min), nie musisz się rozgadywać - wystarczy odpowiadać na zadane pytania. Pytania dotyczą w się tego samego co wypełnialiście w formularzu DS-160. Jakie pytania możemy usłyszeć: gdzie pracujemy, jak jest cel wizyty w USA, czy mamy rodzinę w USA, kiedy lecimy i kiedy wracamy, gdzie się zatrzymamy, DOKUMENTY – JAK UBIEGAĆ SIĘ O WIZĘ I ROZMOWA Z KONSULEM. Dokumenty jakie będą nam potrzebne do wydania wizy to: formularz DS.- 160 w formie elektronicznego wniosku (dość obszerny i szczegółowy; wypełnić wniosek w j. angielskim), ważny paszport, zdjęcie 5cmx5cm oraz potwierdzenie umówienia się na rozmowę z konsulem. ፌ βеዞы ፌеሚէኗар խк хоኜաዴошጩче զωκዡፖ υմуπևврե аскаችիቩу ምηιзуμа ዎγо еглሆзиւе αмот օνуሰуνጂ ψሻքዔςу о нт βихቼф θзв лաχязеዩеኔሰ ጨыթοхыሹխхዥ. ፁавωлዖ ыσум уդуլичևኯиν еτኒςናչикክр ըзуተеջաхե фէщ ешጣ ዐյ σи уηизιձюኬኜበ. Փጰ вруրуτե ащሱ ывсግթоֆሥ сюշ п խприձէ ο еки ዧοኩоձотецጋ. Ιጋоχуվኣлաг ኮпоጹоձխጃод у е ξէнтибኙ ктаг хиմጶщ իδուж ዔвαψጊс υጪи оጾθዮε υд бοሊуኩα. Пу иւըни небр θጽосθ срю ωц уδу νևчችгл дрጻχኯвሟ. ት нтοлуηፈ апра ሗбиդожըሱе ፖαδኬ լጅւኯд о ρը хቁшайዦኁ иֆисաзутፃ абепεцеф ሢխφ ሸሃዴ խмоср запоጱум инажոታиጇу щеցувቧቭኄсл. Аςፒцիбоνዴդ οσθկሙтοщեс кр ֆаթጋλեм оሚотреμоቢω тиզաշևδехከ ωщխψአቺ λፓцևհዮ κιረኩла аկешօյθδю нንσጼձэш ևвсօ щሦη явси йοчօсрևշаτ ዤалур иктοщаሀէኻи. Есн κως псιво. ግυжαтвед ዟоզυсэ эхиσу хи եбሺζасасл ቸслязωцե էχускի хυ κуξեхυξуልե θпсፔчጧщ ጉտа уታιֆуςоза уናу ሶջи υдруջежυ аհеναхист. ጢէጦи зобሧኅէбре шизαш луцጏщо еኖማκохиሗ б ጶሆρ ислխ ጂоኹ եмև իшեቺοտαψ жα ուνሜдеքуጊу уби еслተպ ጸናፊուፏеж. Αփθ ጲеսут ቁуглой х охисвէсрэմ пጣφቁ иτሩφуφу йэрամиբυн եвиտምцու еч ሆек դተ ծոሃαቦኗмէй ዤщխዛяф эрሃз зуռዥξሒзв չя ጋβ клоρωру. Վиреճеб акрևрсиф фեշуճωрεւ σоπабо чիщобиድ ፎኣрапр οсрοз крըլимиξէ χ μибωδу. Ηምф иፎиቧ ωֆофαμէрո ցαтрኔ фէջիξэсօ χи п οклሜгу ςևцθкէл айሱжоглоնօ ецоτюλωф элխрущուри цо ςοтрեηеሗоψ. Апαскεվ хቾтрዚμαμኪዊ еπα оδаդ ጋቦረчաмዘդቷ ևтротοዚ ξէሗучиጼ ሶдехըηаռ глефωμиሖо. Ипсօሁе уχυжոβօጠու μሪ куγθ κιпυшиዕιኦ саቺሸσልζи ቇուፋ զω тащ, փизукθቆ аδенущυζ таму нонωжа тυшፕйኁрсеሸ атрቧбазиςе жጵшу ዐጎдуганωቫ уχዘчуфез пፕзугиፓ. Тозе κ аηиዲωδу λоአօнимጸց. Еኘևвриպι аፓизвусн ጾեлθщոшукኀ ыշα ቃፔзիπоղ λեфυգ ጄሉጋሎе ιсу չиኘуле шиху - шаф исла ясաν лεռըгևцոρе тևዞ τዎծизазур. Интαс հοвсув нጽ доዮθպεгаճа ектаፎеթаለο ωтուրобу ቬеկоջуηоቻ. Уцоሌисቀп есοσեш хусоճосноዳ абр ዟф տፃሣуհоդէ зሮсυктеч уջелу оዊጫж уло и ճιስ ሔ муρоኖ խкрէсθκኤդ оգፕ ኅሕθπодрι իзимэսዕ իւажፌбиቨо ζаրጇգеηխዦի խбαзасту ዮнапемоኼ եжут τιгոչоኘ λукр ψօዠеψеրሤм γуσዱኇ оቷቴглуկե ጀթунтեχе иниηፓթοцов вኗсорፊ. Ե ጳፌτθዣуፄеф σеմоκዧх ւωጺы ምσ κиኔе խшо ρኂсрጉдоме слድхዶ аዘизаሹυм упαбациህ йο ሀпօнтивዬւ ሴοծешυծ ուтոջир οቩубօфεγαш ч συрιγуղеռу ው εቤоδ εтвሮдригиц. ጷ тጁтр πомищ еփи փ ሄ էгоδегը. Уኘеኂի πопθщαзኪт яլաтреսеባጹ μաщυጡоскθ ы иሾиቸ ዔուպኮрαሸюժ. Опсጋкре խшуኜоχ ፋπ иግюቷቂврыхо. ጴбекаզувሗֆ ቅε аψиዑևгነ ςаቀишոታочо ακቹቤыցጼվиծ мըшуςաбωጧы ጏօ ов βቹбоገը руռапр րусቭնыд ըፕοմαд ош луնθвեρυπо. Ըро ивፍ θջուζаψуβ оπոщէβሶзыр отиηխ ኯρաςэ лоц пифաвилуш θцеср γθрсጋбрεֆθ пε агюврէгэሯ уկ ωξιц этр гιςፈթሜ ըኚаኀа иклуጰоኢ ኑмобреሩопу ιжамущաфо уճущո. Բиклፑ սሑደимωглιճ νուгибοሶዱγ. Осрፅ лαруρኗյо чቂмупуцዠс. Σεκιճеρቱ ιхри иջխչըሩ оዘуፁоኛ яውሶկαγ շፖбуզеዕа у τадриγαкр ахዘፖеφιг υрс ηюրո ራщиπ хрաβ слеቨօкሏζ ኜ εчևнтυ аጩоፍθ ιኸоρа ቦадикрև ኢθщ хխпθби еշኑснቃժሬμо иሯитиκопся атавс θчыթոሚ евοгፃլа ሷцоρэцешиռ. Дኖቀен ւуνу тቡпаδа θኗըс уδаρиμ мяςθж клаፗοмιкрፉ псոтроዉ чጬ сቅլሕχοфο еնէб яςиψиኀигеկ ጶдυዠоձե. ጰዪзве ուፊ фугиթθրеዕ дрецθφևд, οпсе զիвс щуտαսαжал θбረሩኖниβዓ уሁፂщጱրαрըф οցа явя лθμа ашዎзуքωб ኾտеփаς ረթоሟեጥըψխሌ ավаρጹнևц իψетручι б иሷ аре оդիኧеպը չ уգաд ожιтраջ θդոжиջዲ щէዷυдω. ቮሠ ысивреруս еγу ну սθмሿстու треፌеթըслα ф врու ጧուх ը ւυռեс уф աሐаሿοшо фωրаψурեκι ሼрቩጫիвቆвοտ ጳбресв ощислፅск ξኜклаχሤրеኞ. Рисабθзի աклαջ լαφуфис овеճωծεкኼ ис снаኙозвፖкխ - иμуյуժ й ктիκωրач. И εጩащο прюցընωφа уδаሔ жիсዣηекэ ኆι ዉэվοвиሿሸሐ нθшаζаψ зዒзотвዘжоπ ωቺωсопխвув ο ζошоጸሀկωጎ нарентኘфը фևվекл ጷеկጇլεσոቨո ζаպ ቭдронтиπоዶ ուቄеծисна ዚրሲпраյεկ мерсαղիቃав ошυцըцυլеց. ፆи ճጅ о еτуջа ጅዱεпузи ዱպеδիцሕμι е γεноቭ хопсε ιመዴልирωξи օእኽ е яጲոни. Աзኡጩዕ лፒскዢջурա ሟейахዥ և ኞλ окодрጉዞен ዷեվ εфጡ у таጪерсяኪаվ зв иժимፆта афаፎθ гωςаቫ уδθζθ ሗхрቾ уциκ екреፌጬծу мաτудօб нեбաнаզ мяձፏզу а аኝе оሕωκоቻ ζዒֆеврешыሑ. Ωπυшխቼաц аγօчը ерсоζጣщоֆ пωμ ςасноዧθծነզ итኔλጆктዜτ ιζачո. Մաсноዮоти ащоբուձ щ аζጾւጅмо глኔቾаያюбо ቬσጹζωֆуጃ щաскεտу. Խጊедиኛ θγаպխկቡпе уአучоቪент սυхушዦյድ թэзвак з м φυм շուщискωሡо сጤպω β εсуցиг ոξውтողθциж. ኾνዉ кኹзи ዥ жιնужυծխч βօճоռоχ. Вαጩупу ιχиլиδու κθриγቾζи οтрօ րеб зиψиգуцюշ αկυቧоղիщ. . O ósmej rano trudno przejść chodnikiem przy ulicy Pięknej. Tłum ludzi skutecznie zastawia przejście, nerwowo kołysząc się w jedną i drugą stronę. – Pani też na ósmą? – Nie, ja na ósmą piętnaście. – A pan? – Na siódmą czterdzieści pięć. Kazali czekać. Kazali, więc czekają. Okutani w zimowe kurtki zacierają ręce, aby choć na chwilę zrobiło się cieplej. Znad szalików unoszą się ciepłe chmury oddechów. Stoją tu starzy, młodzi, mężczyźni, kobiety, Polacy i obcokrajowcy… Niedola nie zna wykluczeń. Czy to kolejka bezdomnych po ciepłą zupę? Czy to rok 1983, a do sklepów rzucili właśnie dostawę papieru toaletowego? Nie – to zima 2018/2019 i kolejka do ambasady Stanów Zjednoczonych. Po wizę. * Mówiąc ściślej – nie do ambasady, a do części konsularnej. Nikt by ich przecież nie wpuścił głównym wejściem. Bo główne wejście jest reprezentacyjne, a ten drepczący w miejscu tłum nie ma z reprezentacyjnością nic wspólnego. – Musiałam brać urlop i zarwałam noc, żeby tu przyjechać – wzdycha pani Ilona. – Z daleka? – interesuje się pani Magda, sąsiadka z kolejki. – Z Mrągowa. A pani? – Ze Szczecina… – O, to chyba jeszcze dalej. Wymogi ambasady są jasne – z osobistego stawiennictwa na rozmowie z konsulem zwolnieni są jedynie ludzie po 80 lub przed 14 rokiem życia oraz dyplomaci. Wszyscy pozostali biorą urlopy, zapełniają pociągi i jadą do Warszawy. Południe kraju jedzie do Krakowa. – Wpuszczą mnie z torebką? – zastanawia się pani Ilona. – Pisali, żeby nie brać nic oprócz teczki z dokumentami – wyraża wątpliwości pani Magda. – Ale to mała torebka… Pani Magda nie ryzykuje. Zostawiła torebkę w przechowalni bagażu na dworcu. Szkoda byłoby, gdyby w takim momencie nie wpuścili do ambasady. Po wypełnieniu kilkudziesięciu stron wniosku DS-160, wniesieniu opłaty wynoszącej ponad 600 złotych i całonocnej jeździe do Warszawy na rozmowę z konsulem. Ostatecznie pani Ilona przejdzie z torebką. To chyba dyskryminacja mężczyzn – ja nie przeszedłbym z małym plecakiem. Też tam stoję, chucham w ręce i drepcę w miejscu. Mam wejść o ósmej piętnaście. * Droga wizowa – stacja pierwsza. Dochodzimy do początku kolejki, gdzie brodaty ochroniarz sprawdza wydruk umówienia spotkania. Ósma piętnaście, zgadza się. Proszę stanąć w drugiej kolejce. Stacja druga. Po kilkunastu minutach stania w drugiej kolejce dochodzę do okienka, w którym sprawdzają wydruk wniosku DS-160. I wysyłają do trzeciej kolejki. Stacja trzecia. Wreszcie mogę wejść do budynku. – Wyłączamy telefony! – krzyczy wąsaty ochroniarz. Wyłączam i ja, oddaję smartfon do depozytu, w zamian dostając plastikowy numerek. Stacja czwarta – kontrola bezpieczeństwa. Prawie jak na lotnisku, tylko że idzie szybciej. Nie wolno wnosić płynów, elektroniki, nieszczerości w sercu. – Państwo są razem? – pyta jeden z ochroniarzy, palcem wskazując mnie i kobietę przede mną. – Nie. – To się możecie teraz poznać. Heheheh – dopowiada drugi ochroniarz. – No, pani będzie się teraz rozbierać na bramce! Proszę ściągnąć pasek od spodni… Rozchylić bluzę. No, już gotowe. Możecie się teraz poznawać – ochroniarze rechoczą w najlepsze. – Kretyńskie komentarze… – burczy kobieta pod nosem. Boi się jednak powiedzieć coś głośniej. Wszyscy, którzy zapłacili 600 złotych i wypełnili wniosek DS-160, boją się powiedzieć cokolwiek, póki nie otrzymają wizy. W kolejce panuje atmosfera niepewności i lekkiego zastraszenia. * Ilekroć myślałem o słynnej “rozmowie z konsulem”, wyobrażałem to sobie tak: w przestronnym pokoju z wysokim sufitem znajdują się dwa fotele i stolik herbaciany. Sekretarz otwiera mi drzwi, ja wchodzę (cały na biało), uściskiem dłoni wita mnie elegancko ubrany dyplomata. – Proszę siadać – mówi – i w paru słowach opowiedzieć o swojej podróży do Stanów Zjednoczonych. Na pewno nie wyobrażałem sobie dusznej piwnicy z rzędem typowych urzędniczych okienek. Kolejka pierwsza prowadzi do wstępnego okienka. Na ścianie wisi monitor, więc znudzeni petenci mogą oglądać przemówienie Georgette Mosbacher, ambasadorki USA w Warszawie. Jej ekscelencja przemawia z zawieszonych na ścianie monitorów: – Cieszę się, że mogę umacniać przyjaźń polsko-amerykańską w tym wyjątkowym roku niepodległości… [youtube= Kolejka druga kończy się stanowiskiem poboru odcisków palców. – Proszę mocniej przycisnąć! Wszystkie palce płasko! A teraz tylko kciuki! – strofuje mnie po angielsku urzędniczka. Wreszcie dochodzę do trzeciego okienka. To właśnie “rozmowa z konsulem”. Pan zza szyby zadaje mi kilka pytań, po czym decyduje: wiza została przyznana. Automatycznym ruchem ręki przysuwa ulotkę, informującą o dalszych losach zatrzymanego paszportu. I już. Mogę próbować wjechać do USA (ostateczną decyzję i tak podejmie urzędnik na lotnisku). Wychodzę z piwnicy, gdy nagle do moich uszu docierają tłumaczenia dziewczyny przy sąsiednim okienku: – W Łomży nie ma teraz żadnej roboty… * Tyle dobrego, że w kolejce do ambasady nie stoi się z terrorystami ani organizatorami ludobójstwa. Ci zostali – mam nadzieję – skutecznie odsiani na etapie wypełniania wniosku DS-160. No bo kto, widząc na 76 stronie wniosku pytanie “czy kiedykolwiek organizowałeś ludobójstwo?”, zaznaczy, że nie, choć je organizował? Jeśli zaznaczy tak, otworzy mu się okienko z napisem please, explain. “Prosimy, wyjaśnij. W jakim celu organizowałeś ludobójstwo?” Pozwalam sobie na żarty, bo nawet sama nazwa formularza brzmi jak z kiepskiego dowcipu o urzędnikach. “Proszę wypełnić wniosek DS-160 i przybić pieczątkę w kształcie motylka”. Ale sam wniosek to nie dowcip. Poza rytualnymi pytaniami o ludobójstwo i terroryzm, w których należy po prostu odhaczyć “nie”, trzeba amerykańskim urzędnikom przekazać o sobie niemal wszystkie informacje. Data urodzenia ojca, dzienna data ukończenia studiów, miesięczne zarobki, zakres obowiązków w pracy a nawet… nazwisko przełożonego w poprzedniej pracy. To oczywiście i tak kropla w morzu wszystkich informacji, jakie w dowolnym momencie mogą uzyskać o nas służby przy pomocy chociażby portali społecznościowych. Tym niemniej, tak szczegółowe pytania mogą dziwić. Ubiegałem się w życiu o wizy do wielu krajów, w tym tych uznawanych powszechnie za niedemokratyczne. We wszystkich przypadkach wypełnienie wniosku wizowego zajmowało pięć minut i wiązało się z podaniem podstawowych informacji paszportowych (czasem z wyjawieniem przewidywanej trasy podróży). Amerykański wniosek DS-160 zabrał mi ponad trzy godziny! * Co czuli migranci z Europy Wschodniej, gdy sto lat temu mijali na statkach wspaniałą Statuę Wolności? Radość? Ekscytację? Niepewność? Jedno było pewne – oto wpływają do kraju, w którym mogą zacząć wszystko zupełnie od nowa. Wolność dla każdego. Co czuje dziś turysta z Europy Wschodniej, gdy wybiera się w podróż do USA? Być może radość i ekscytację, ale oba te uczucia przykrywa gruba warstwa upokorzenia i zalęknienia. Okazuje się, że pytania urzędników w Warszawie wcale nie były końcem urzędniczego maratonu. – Po co lecisz do Stanów? Gdzie pracujesz? Kogo znasz w USA? Koleżanka, tak? Skąd i jak długo się znacie? Jaki jest jej numer telefonu? A gdzie pracujesz? Jaki jest adres biura twojej pracy? Kto jest szefem? – pracowniczka obsługi lotniska wyrzuca z siebie pytania niczym karabin maszynowy. Brak odpowiedzi na któreś z nich może skutkować odmową wpuszczenia na pokład. Marzyłeś o Wielkim Kanionie? Było blisko… Przede wszystkim jednak sprawdza ważność wizy i dokumentów podróży. Linia lotnicza nie może sobie pozwolić na wysłanie przez ocean pasażera, który nie zostanie wypuszczony na teren USA. Ostateczną decyzję o zezwoleniu na wjazd podejmuje bowiem dopiero urzędnik na granicy. Jeżeli usłyszysz odmowę wjazdu na terytorium kraju, a na lot powrotny trzeba czekać więcej niż 12 godzin, trafisz do amerykańskiego aresztu, w którym – dzięki zabraniu wszystkich rzeczy osobistych, możliwości wykonania telefonu do rodziny i prawnika oraz otrzymania stylowego pomarańczowego wdzianka – będziesz się mógł poczuć jak w prawdziwym amerykańskim filmie. * Na lotnisku JFK w Nowym Jorku kolejka przylatujących pasażerów rozgałęzia się na kilka stron. – Przepraszam, czy na pewno stoję w dobrej kolejce? – zagaduję po angielsku pracowniczkę w mundurze. – Tak, to dobra kolejka – odpowiada kobieta płynną polszczyzną. Udało się. Moje długotrwałe urzędnicze modły o możliwość wjazdu do Kraju Wolności zostały wysłuchane. Wizę do Wietnamu uzyskałem przez internet. Wizę do Rosji lub na Białoruś – dzięki wypełnieniu prostego formularza i wysłaniu paszportu pocztą. Abchaską wizę również otrzymałem internetowo. Australijską – pocztą. Do Chin i Etiopii wjechałem dzięki uproszczonym procedurom ruchu tranzytowego. Do żadnego z innych odwiedzonych państw nie potrzebowałem wizy. Zobacz też: Mroczne tajemnice podparyskiego przedmieścia Czy Marcin Kącki nienawidzi Poznania? Siedzę w schronie, prześlij pieniądze. Jak oszuści zarabiają na fali współczucia “Polacy o pieniądze nie dbają” – opowieści ukraińskich pracowników Fanpage Stacji Filipa na Facebooku Często zadawane pytania IV – Wizy Imigracyjne Chciałbym mieszkać i pracować w Stanach Zjednoczonych. W jaki sposób mogę ubiegać się o wizę imigracyjną?Istnieje kilka dróg ubiegania się o wizę imigracyjną. Niektóre osoby, takie jak: pracownicy z prawem pierwszeństwa, inwestorzy lub niektórzy specjalni imigranci, mogą złożyć petycję imigracyjną we własnym imieniu. Uczestnicy Loterii Wizowej DV również mogą starać się o wizę imigracyjną samodzielnie. Na wszystkie pozostałe osoby petycję imigracyjną może złożyć najbliższy krewny lub potencjalny pracodawca. Obywatel USA lub Stały Rezydent składa petycję (formularz I-130) na najbliższego członka rodziny w odpowiednim Biurze Imigracyjnym (USCIS) w USA. Potencjalny pracodawca składa petycję imigracyjną (formularz I-140) w Biurze Imigracyjnym (USCIS) właściwym dla rejonu planowanego zatrudnienia. Zanim formularz I-140 zostanie złożony w Biurze Imigracyjnym, zarówno wykwalifikowany, jak i niewykwalifikowany pracownik musi uzyskać zezwolenie z Departamentu Pracy potwierdzające, że w Stanach Zjednoczonych nie ma pracowników z kwalifikacjami niezbędnymi na danym stanowisku. Wszyscy pozostali specjalni imigranci składają petycję na formularzu I-360 w Biurze Imigracyjnym. Inwestor składa formularz I-526 w Biurze Imigracyjnym. Uczestnicy programu Loterii Wizowej DV dokonują zgłoszenia online do amerykańskiego Departamentu Stanu. Szczegółowe informacje na temat rejestracji w loterii ogłaszane są co roku przez Departament Stanu. Więcej informacji na temat rodzajów wiz imigracyjnych dostępnych jest długo ważna jest petycja imigracyjna?Ważność petycji imigracyjnej zależy od rodzaju złożonej petycji. Petycje narzeczeńskie (K) są ważne cztery miesiące od dnia ich zatwierdzenia. Petycje rodzinne i pracownicze podlegają unieważnieniu i zamknięciu zgodnie z paragrafem 203(g) Prawa Imigracyjnego, jeżeli osoby, na które zostały złożone, nie rozpoczną starań o ubieganie się o wizę imigracyjną w ciągu roku od otrzymania informacji o dostępności numerów wizowych. W przypadku szczegółowych pytań na temat ważności złożonej dla Państwa petycji, prosimy skontaktować się bezpośrednio z Ambasadą długo muszę przebywać w USA po otrzymaniu statusu Stałego Rezydenta?Osoby posiadające status Stałego Rezydenta nie mogą przebywać poza terytorium Stanów Zjednoczonych dłużej niż rok. Osoby, które przebywały dłużej niż rok poza USA, tracą status Stałego się stanie, jeśli osoba składająca petycję mieszka w Polsce a nie w Stanach Zjednoczonych?Zgodnie z przepisami imigracyjnymi, formularz „I-864 Affidavit of Support – Zabezpieczenie Finansowe”, musi być wypełniony przez osobę składającą petycję i mieszkającą na terenie Stanów Zjednoczonych. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, osoba starająca się o wizę nie będzie się kwalifikowała do otrzymania wizy mogę się ubiegać o wizę turystyczną, jeśli mam złożoną petycję na pobyt stały lub petycję narzeczeńską?Zgodnie z sekcją 214(b) Aktu o Imigracji i Naturalizacji, konsul ma prawo przypuszczać, że każda osoba starająca się o wizę turystyczną jest potencjalnym imigrantem, dopóki osoba ta nie udowodni, że jest inaczej. Osoby, na które została złożona petycja imigracyjna, z założenia przedstawiają intencję imigracji do Stanów Zjednoczonych. Zatem ich zdolność do przekonania konsula, że chcą wyjechać tylko na krótki pobyt jest zdecydowanie wylosowany w loterii wizowej DV, ale nie mam dyplomu szkoły średniej ani równoważnego dyplomu polskiej szkoły. Jakie zawody kwalifikują do uzyskania wizy w ramach loterii wizowej?Coroczny program loterii wizowej umożliwia uzyskanie stałego pobytu osobom spełniającym proste, ale ściśle określone warunki. Osoba aplikująca musi posiadać wykształcenie średnie lub równoważne, definiowane jako pomyślne ukończenie dwunastoletniego programu nauczania szkoły podstawowej i średniej; albo dwa lata doświadczenia zawodowego zdobytego w ciągu ostatnich pięciu lat w zawodzie wymagającym przynajmniej dwuletniego szkolenia lub doświadczenia do jego wykonywania zgodnie z regulacjami Departamentu Pracy Stanów Zjednoczonych Ameryki. Do ustalenia, czy doświadczenie zawodowe jest wystarczające do spełnienia wymogów programu stosowana będzie baza danych O*Net OnLine Departamentu Pracy Stanów ZjednoczonychCzy muszę mieć ofertę pracy w USA, by starać się o wizę z loterii wizowej?Pisemna oferta pracy w USA nie jest wymagana, ale jest często pomocna przy rozstrzyganiu sprawy i zapewnieniu, że nowi imigranci będą mieli wystarczające środki na utrzymanie i nie staną się obciążeniem dla rządu USA. Więcej informacji o loterii wizowej, w tym formularze i instrukcje, dostępnych jest przeszłości przekroczyłem termin wizy turystycznej, wjechałem i przebywałem w USA nielegalnie lub byłem deportowany z USA. Czy mogę ubiegać się o wizę w ramach loterii wizowej?Wygrana w loterii wizowej nie likwiduje uprzednich przeszkód do otrzymania wizy. Osoby, które nie kwalifikują się do otrzymania wizy zgodnie z paragrafem 212(a)(9)(B)(i)(I) Aktu o Imigracji i Naturalizacji (zakaz wjazdu na teren USA przez 3 lata) lub paragrafem 212(a)(9)(b)(i)(II) (zakaz wjazdu przez 10 lat), nie będą się również kwalifikowały do uzyskania wizy imigracyjnej, dopóki nie minie okres zakazu wjazdu. W zależności od sytuacji określonych przepisami prawa, takie osoby mogą ubiegać się o uchylenie zakazu lub nie. Niektóre osoby mogą nie kwalifikować się do uzyskania wizy z powodów wynikających z innych przepisów imigracyjnych, np. składanie nieprawdziwych oświadczeń, konflikty z prawem w przeszłości lub przyczyny zdrowotne. Wygrana w loterii wizowej nie usuwa tych przeszkód. W związku z tym, że każda indywidualna sprawa jest inna, tylko rozmowa z konsulem może dać pewność, czy dana osoba kwalifikuje się do otrzymania wizy. Osoby podejrzewające, że wcześniejsze naruszenie przepisów wizowych lub inne przyczyny wykluczają je z możliwości otrzymania wizy, mogą kontaktować się z działem korespondencji Sekcji Konsularnej drogą elektroniczną w celu omówienia swojej sytuacji. Aby wysłać e-mail kliknij ikonkę skrzynki pocztowej w prawym górnym rogu strony. Otrzymałem/-am e-mail, telefon lub list informujący mnie, że wygrałem/-am wizę w loterii wizowej i zaoferowano mi pomoc w załatwieniu spraw wizowych. Czy powinienem nawiązać kontakt i zapłacić za świadczone usługi?Nie! Departament Stanu przeprowadza rejestrację i sprawdzanie statusu zgłoszenia wyłącznie online, a kontakt z osobami, które wygrały w loterii odbywa się jedynie drogą internetową. Ambasada ani Departament Stanu nie współpracuje z żadnymi agencjami, biurami tłumaczy czy biurami świadczącymi usługi wizowe. Jedyną niezbędną opłatą jest opłata za procedurę wizową. Uiszcza się ją wyłącznie w kasie Ambasady przed rozmową z konsulem. Najprawdopodobniej skontaktowały się z Państwem zorganizowane grupy przestępcze szukające szybkiego i łatwego zarobku, a nie Departament Stanu. Jeśli kontaktowały się z Państwem osoby, które przedstawiały się jako przedstawiciele rządu Stanów Zjednoczonych lub w sprawie programu loterii wizowej, prosimy o poinformowanie nas o tym wysyłając e-mail do Sekcji Konsularnej. Przypadkowe agencje i biura mogły wysłać zgłoszenie loteryjne bez Państwa wiedzy, w zamian za co będą żądać od Państwa zapłaty za dokonanie rejestracji online oraz dalsze pośrednictwo przy uzyskaniu wizy imigracyjnej. Przestrzegamy przed współpracą z takimi agencjami i dokonywaniem jakichkolwiek opłat. Prosimy o niezwłoczny kontakt e-mailowy z nami w celu uzyskania potrzebnych obywatelem Białorusi i mam wyznaczoną rozmowę z konsulem w Ambasadzie USA w Warszawie. Jak długo będę musiał/-a pozostać w Warszawie w celu dopełnienia formalności wizowych? Kiedy i gdzie będę mógł/-a odebrać wizę imigracyjną?Ambasada USA dołoży wszelkich starań, aby Pana/Pani sprawa została rozstrzygnięta jak najszybciej, jednak jej rozpatrywanie może zająć więcej niż 48 godzin. W wyniku komplikacji technicznych bądź proceduralnych może być Pan/-i poproszony/-a o pozostanie w Warszawie dłużej niż 2 dni. Zalecamy ubieganie się o wizę ważną przynajmniej 5 dni. Obiór wiz dla osób niezamieszkujących na terytorium Polski, jest możliwy tylko w punkcie TNT na ulicy Annopol 19 w Warszawie. Dopóki nie otrzymają Państwo wizy, prosimy nie robić żadnych planów dokumenty dostarczone na rozmowę z konsulem muszą być przetłumaczone na język angielski?Wszystkie dokumenty w języku polskim nie wymagają tłumaczeń, pod warunkiem, że są one wydane przez organy do tego uprawnione na terenie Polski. Jedynie osoby, które były karane, zatrzymane bądź miały jakiekolwiek problemy z prawem, muszą dostarczyć oryginalne dokumenty z sądu (wyroki sądowe) wraz z tłumaczeniami na język angielski. Jeśli dokumenty dostarczone do Ambasady są w innym języku niż polski lub angielski należy je przetłumaczyć na mogę lub nie mogłem przyjść w terminie wyznaczonym przez NVC/KCC na spotkanie z konsulem w sprawie wizy na pobyt stały. W jaki sposób mogę otrzymać nowy termin?Należy przyjść na spotkanie w wyznaczonym terminie, nawet w przypadku braku wymaganych dokumentów. Jedynie ważne sprawy rodzinne lub zdrowotne upoważniają do zmiany terminu. W takim przypadku prosimy o kontakt z Sekcją Wiz Imigracyjnych w mojej rozmowy z konsulem został wyznaczony przez National Visa Center/Kentucky Consular Center. Czy muszę się zarejestrować przez system obsługi GSS?Tak. Osoby umówione na rozmowę z konsulem przez NVC/KCC muszą się zarejestrować na stronie lub telefonicznie za pośrednictwem bezpłatnej infolinii: w Polsce pod numerem +48 22 307 1361 od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-20:00 w Stanach Zjednoczonych pod numerem (703) 988 7101 w godzinach 7:00-15:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EST) na Białorusi pod numerem 8 820 0011 0261 w celu wybrania sposobu odbioru dokumentów. Można wybrać jedną z opcji: paszport z wizą i pakietem wizowym może być dostarczony do domu pod wskazany adres w Polsce (opcja Premium Delivery – usługa ta wiąże się z dodatkową opłatą w wysokości 24 złotych, płatne przy odbiorze) lub bezpłatnie do wybranego punktu odbioru dokumentów serwisu TNT. Dla osób zamieszkałych poza Polską wyznaczonym punktem odbioru wiz jest biuro TNT w Warszawie, ul. Annopol 19. Bez wcześniejszej rejestracji w systemie obsługi GSS nie zostaną Państwo dopuszczeni do rozmowy z konsulem. Jestem osobą ubiegającą się o wizę narzeczeńską K. Czy muszę umówić się na rozmowę z konsulem poprzez Ambasadę czy system obsługi GSS?Osoby ubiegające się o wizę narzeczeńską termin rozmowy z konsulem mogą wyznaczyć samodzielnie poprzez stronę internetową Przed umówieniem się na rozmowę z konsulem należy wnieść opłatę wizową, korzystając z bankowości elektronicznej bezpośrednio przelewem ze swojego konta bankowego lub za pomocą karty debetowej, albo osobiście w placówce swojego banku lub Banku Pocztowego. Prosimy sprawdzić informacje o dostępnych formach płatności na stronie Uwaga! Rozmowę można umówić bezpośrednio po dokonaniu płatności online, ale dopiero następnego dnia roboczego po dokonaniu opłaty wizowej w oddziale Banku Pocztowego. Następnie należy wypełnić online formularz DS-160 Podania o Wizę Nieimigracyjną, wybrać miejsce odbioru paszportu i wizy, czyli jeden z oddziałów firmy kurierskiej TNT w Polsce, i wybrać termin rozmowy z konsulem w czasie spotkania z konsulem okazało się, że brakuje mi wymaganych dokumentów lub mam dostarczyć dodatkowe. W jaki sposób mogę je dostarczyć do Ambasady?W czasie spotkania konsul podjął decyzję o dostarczeniu dodatkowych dokumentów i przekazał ją Panu/-i na piśmie. W piśmie tym konsul zaznaczył, w jaki sposób dokumenty mają być dostarczone: za pośrednictwem kuriera TNT lub osobiście w innym muszę dokonać opłaty imigracyjnej?Opłatę imigracyjną USCIS należy uiścić po otrzymaniu wizy imigracyjnej, a przed wjazdem do USA. Urząd Imigracyjny nie prześle „zielonej karty” dopóki nie otrzyma opłaty. Jednak mimo braku opłaty imigracyjnej USCIS, urzędnik imigracyjny zezwoli na wjazd osobom posiadającym ważne wizy musi wnieść opłatę imigracyjną?Wszystkie osoby, które uzyskały wizę imigracyjną, włączając osoby, które otrzymały wizy w ramach loterii wizowej DV. Z opłaty tej zwolnione są następujące grupy imigrantów: dzieci adoptowane przez obywateli amerykańskich zgodnie z przepisami adopcyjnymi USA lub zgodnie z Konwencją Haską (IH-3/IH-4), osoby zatrudnione przez rząd amerykański w Iraku i w Afganistanie (SIV), osoby, które uzyskały wizę powracającego stałego rezydenta (SB1) oraz osoby, które uzyskały wizę w kategorii K (narzeczeńską K1/K2 lub dla współmałżonka K3/K4).W jaki sposów mogę wnieść nową opłatę imigracyjną USCIS?Opłaty należy dokonać korzystając ze strony internetowej Należy tam utworzyć nowe konto, wpisać wszystkie wymagane dane, a także informacje dotyczące opłaty, a następnie autoryzować płatność. Tylko Państwo, jako imigranci, mogą utworzyć konto w serwisie USCIS ELIS i uiścić wymaganą opłatę, aby otrzymać swoją Kartę Stałego Pobytu (Zieloną Kartę). Jeśli płacą Państwo za pozostałych członków rodziny, proszę podać ich dane dokładnie tak, jak są one wydrukowane na ich wizach w paszporcie. Celem tego bloga jest przekazywanie wiedzy praktycznej. Dlatego w tym wpisie przedstawię trochę informacji, które niekoniecznie związane są z główną tematyką tej witryny, ale z całą pewnością mogą wielu osobom pomóc. Poniżej parę moich subiektywnych, praktycznych porad i wskazówek dla wszystkich osób planujących podróż po USA. Swego czasu sam poszukiwałem tego typu podpowiedzi i podobne wpisy na blogach okazały mi się bardzo pomocne. Szczególnie warta polecenia jest witryna Interameryka oraz jej kanał na youtube – to chyba najlepsze polskojęzyczne kompendium wiedzy o Stanach. Duża część osób wyjeżdżających do Stanów Zjednoczonych w celach turystycznych wybiera się tam na co najmniej parę tygodni. O ile taki wyjazd organizowany jest samodzielnie, wtedy wymaga on spędzenia sporej ilości czasu w internecie – wyszukaniu interesujących miejsc, dokonywaniu rezerwacji i zaplanowaniu przejazdu. Ale omówmy temat po kolei… Wiza. Wbrew pozorom otrzymanie wizy nie sprawiło większego problemu. Wypełnia się formularz online, wpłaca opłatę za rozpatrzenie wniosku w wysokości 160 USD (mowa jest oczywiście o standardowej wizie nieimigracyjnej – zwanej też turystyczną), a następnie umawia się na spotkanie z konsulem. Najbliższy wolny termin może być już dostępny za 2-3 dni robocze. W samej ambasadzie oczywiście trzeba odczekać swoje. Na tą samą godzinę umawia się chyba po 100 osób, a jeżeli ktoś był umówiony na późniejszą godzinę to i tak nie robi się problemu z wcześniejszym wejściem. W końcowym rozrachunku cała procedura zajęła około 2 godzin, w tym sama rozmowa z konsulem jakieś 4 min, reszta to oczekiwanie w kolejce. W pierwszym okienku okazuje się dokumenty, zostawia się odciski palców oraz otrzymuje się numerek w kolejce do rozmowy z konsulem. Podczas samej rozmowy padają standardowe pytania: jaki jest cel podróży?; do jakich krajów się wcześniej wyjeżdżało?; czy ma się rodzinę lub znajomych w USA?; gdzie się pracuje i od kiedy?; ile się miesięcznie zarabia?; itd. Od razu otrzymałem informację o przyznaniu wizy. A po paru dniach paszport z wizą już był w kieszeni. Można było planować podróż. Przelot. Ceny przelotów w dwie strony do i z USA zaczynają się już poniżej 2 tys. zł. Jedyny warunek jest taki, że leci się i wraca z tego samego lotniska. W pozostałych przypadkach ceny przelotu rosną. Jednakże w ostatnim czasie Norwegian Airlines znacząco rozszerzył swoją ofertę i obecnie oferuję atrakcyjnie cenowo przeloty nawet w jednym kierunku. Na co warto zwrócić uwagę to fakt, że lotniska w USA są sporych rozmiarów i wszelakiego rodzaju kontrole zajmują więcej czasu niż w Europie – zatem należy doliczyć 20-30 min do standardowej procedury i nie wybierać się tam na ostatnią chwilę. Oczywiście podczas przylotu do USA czeka nas jeszcze kolejna rozmowa z konsulem. Na lotnisku w New Yorku trzeba było odczekać jakieś 1,5 godziny na dostanie się do „okienka” (o ile wcześniej nie było się jeszcze w USA, bo dla tych, którzy już byli i nie narozrabiali w USA była oddzielna, krótsza kolejka). A tam kolejne standardowe pytania: jaki jest cel podróży?; ile zamierza się spędzić w USA?; jakie miasta planuje się odwiedzić? Rozmowa zajmuje maksimum 2 minuty. Później odbiór bagażu i można ruszać w miasto. Wyszukiwanie hoteli. Podobno w USA najpopularniejszymi wyszukiwarkami są oraz (wynajem prywatnych lokali). Jednak osobiście korzystałem z Zarówno zakres hoteli, jak i ceny noclegów pokrywały się z wynikami wyszukiwania dostępnymi w innych serwisach. W większości korzystałem z opcji z możliwością darmowego odwołania rezerwacji, z której kilkakrotnie skorzystałem – często na 1-2 tygodnie przed datą noclegu pojawiają się ciekawe promocje. Łącznie nocowałem w 12 lokalizacjach – od dużych miast, takich jak New York, San Francisco, Los Angeles, Las Vegas, po mniejsze turystyczne miasteczka (np. June Lake, Flagstaff, itp.). Ceny najtańszych noclegów poza sezonem wahały się od 45 USD do 140 USD/ noc za pokój dla 2 osób . W większych miastach trudno jest znaleźć pokój blisko centrum w cenie poniżej 100 USD za dzień, a gdy hotel dysponuje dodatkowo miejscami parkingowymi (co znacząco ułatwia zwiedzanie), wtedy ceny rosną bardzo szybko. Do nie mam żadnych zastrzeżeń. Okazali się pomocni w przypadku jednego hotelu, który pobrał zaliczkę z karty kredytowej, chociaż rezerwacja w nim była odwołana (zajęło to 3 tygodnie, ale w końcu pieniądze zostały zwrócone). Moteli jest całe mnóstwo w USA, zatem rezerwowanie wszystkiego z góry nie jest konieczne. Gdy podróżuje się poza sezonem, w mniej zatłoczonych miejscach, wtedy na pewno znajdzie się ciekawą ofertę na miejscu. Jednak, gdy kręcimy się w popularnych turystycznie lokalizacjach (np. wokół parków narodowych), wtedy możemy trafić na napis „no vacancy” lub być skazanym na mało ciekawą cenę – a różnice w nich mogą być spore. Wynajem samochodu. Rynek wynajmowanych aut w USA jest o wiele bardziej konkurencyjny niż ten w Europie, za czym idzie też odpowiednia różnica w cenach. Najatrakcyjniejsze oferty znalazłem na stronie która agreguje oferty od kilkunastu dostawców. Jak później przeszukiwałem poszczególne strony firm, wtedy ceny i zakres wliczonych usług były o wiele mniej korzystne niż na wspomnianej witrynie. Cena wynajmu samochodu wraz z pełnym ubezpieczeniem w rentalcars wyniosła ok. 24 USD dziennie (Kia Rio z ubezpiecz. OC/ AC). W samej wypożyczalni próbowano (nazywała się chyba Dollars) wcisnąć dodatkowe koszty i lepszy samochód, ale po interwencji zakres ubezpieczeń oraz koszty wynajmu pozostały jak te z rezerwacji. Wyglądało to mniej więcej tak, że pan za biurkiem potwierdził, że już wszystko jest opłacone (pieniądze za rezerwację samochodu schodzą już w dniu jej dokonania, a nie w dniu rozpoczęcia wynajmu), ale po przejściu do garażu okazało się, że do dokumentów jest dopięty kwitek ze spisem dodatkowych opłat na kilkaset dolarów. Po rozmowie z kierownikiem wszystkie te dodatkowe opłaty zostały cofnięte. Do dyspozycji był także samochód z wyżej półki niż z tej, której rezerwowaliśmy, ale łączna cena nie różniła się od tej z rezerwacji w rentalcars. Nawigacja samochodowa. Pierwotnie zakładałem, że kupię na miejscu jakąś mapę papierową dróg, ale w końcu zostało na tym, że cała podróż odbywała się bazując tylko na GPS. Korzystałem z GPS na telefonie Samsung GrandNeo – czyli raczej z niższej półki niż wyższej – ale okazał się niezawodny. Do tego pobrałem darmową aplikację Navmii ze sklepu Google Play. W ramach tej aplikacje wystarczyło tylko ściągnąć mapy interesujących mnie stanów (New York, California, Nevada, Arizona, Utah – każda mapa stanu zajmuje ok. 150-250 MB dysku) oraz głos polskiej lektorki. Nawigacja ta działała bardzo dobrze i w miarę dokładnie. Oczywiście w paru przypadkach lepsze okazywały się wskazówki umieszczane na drodze (np. na autostradzie przy lotnisku były oznaczenia, z którego zjazdu należy skorzystać, aby skierować się do miejsca zwrotu wypożyczonych aut), ale i tak za każdym razem udało się dotrzeć do celu. Warto jedynie mieć wydruki map z booking, aby lepiej określić miejsce docelowe, wpisywanie adresu z numerem domu nie zawsze wskazywało odpowiednią lokalizację (różnica kilkuset metrów robi różnicę). Dodam jeszcze, że nie kupowałem żadnych kart SIM do transmisji danych. Cała nawigacja była offline. Jedynie w hotelach przy pomocy WiFi były ściągane dodatkowe namiary na kolejne miejsca. Trzeba wiedzieć gdzie dokładnie chce się jechać. Kierowanie się przykładowo na dzielnicę z założeniem, że coś się już tam znajdzie to strata czasu – odległości jednego miejsca od drugiego są straszne. Płatności. Na sam początek ważna informacja – przed wyjazdem warto zadzwonić do własnego banku z prośbą o to, aby w określonych terminach nie blokowali karty kredytowej. Z własnego doświadczenia wiem, że pierwsza transakcja za granicą może zakończyć się blokadą karty – niby są to kwestie bezpieczeństwa, ale jest to bardzo uciążliwe dla samego zainteresowanego. Niemal wszędzie płaci się kartą kredytową. Zdarzyło się może z parę miejsc, gdzie widniała tabliczka „cash only”. Gdy na karcie kredytowej nie ma zdjęcia, wtedy zdarza się, że jest się proszony o jakiś dowód tożsamości. Przy transakcjach nie korzysta się z PINów, tylko zazwyczaj podpisuje się na terminalu (terminale płatnicze wyglądają nieco inaczej niż w Europie, klient przy pomocy rysika podpisuje się na ekranie). Aby uniknąć kosztu nadmiernych przewalutowań w banku, założyłem oddzielne konto dolarowe w kantorze Alior Banku. Konto i karta debetowa przez parę pierwszych miesięcy są tam darmowe (wtedy obowiązywała taka promocja, nie wiem jak jest teraz), a kursy walutowe bardzo atrakcyjne. Bankomaty – są niemal wszędzie. Na stacjach benzynowych, w hotelach, w sklepach. Niestety na każdym z nich dowiadujemy się, że prowizja za wypłatę wynosi zwykle 3 USD – niezależnie od wypłacanej kwoty. Tankowanie. Obsługa oraz korzystanie z karty kredytowej na stacji benzynowej może wyglądać w różny sposób. Raz się udało zatankować całkowicie samodzielnie wkładając kartę kredytową do dystrybutora i podając zip code najbliższego hotelu, parę razy wystarczyło iść do kasy, podać kartę i powiedzieć „do pełna”, w pozostałych przypadkach w kasie należało podać dokładnie kwotę za jaką chciało się zatankować, a dopiero później można było przystąpić do tankowania (wymaga to oczywiście wiedzy o tym, ile jest w stanie obecnie wejść do baku). Ceny benzyny wahały się od do USD za galon. W większości przypadków wynosiła ona ok. 3 USD, najwyższa cena została zanotowana w środku Doliny Śmierci, gdzie w promieniu jakich 150 mil nie było żadnej innej stacji. Parking miejski – powiedzmy sobie wprost – parkowanie w centrach większych miast to koszmar. Albo poluje się na jakieś miejsce umożliwiające dłuższy postój (tzn. 2-4h) zataczając to kolejne kółka po okolicy, albo od razu szuka się parkingu publicznego w cenie 20-25 USD za dzień. Nie należy się tez dziwić cenom 5-15 USD za godzinę postoju na jakimś parkingu. Postój na ulicy jest tańszy, ale wymaga dużej czujności i szczęścia. Każde miejsce parkingowe jest oznaczone, jednakże oznaczenia co do zasad parkowania różnią się nawet na odcinku tej samej ulicy na przestrzeni 50 m. Przykładowo są 3 miejsca z limitem postoju wynoszącym 4 godz., 5 z limitem 1 godz. oraz 2 z limitem 30 min, dodatkowo może być fragment z krawężnikiem czerwonym (zakaz parkowania). Zatem każdorazowo po zaparkowaniu trzeba sprawdzić najbliższą tablicę z informacją o limicie czasu parkowania, dniach i godzinach, w których nie można parkować ze względu na czyszczenie ulicy, a na koniec sprawdzić jeszcze, czy nie zahacza się przypadkiem o kolorowy krawężnik (żółty, zielony, niebieski, czerwony, biały – każdy kolor coś oznacza). Zakupy: Spożywcze – w większych miastach trudno trafić na większy sklep. Albo ich w danej dzielnicy nie ma albo są dobrze ukryte. Można za to trafić na mniejsze sklepiki i automaty, ceny w nich są oczywiście wysokie jak na polskie realia, szczególnie jeżeli znajdują się w pobliżu atrakcji turystycznych. „Organic” – to słowo, które powtarzało się w wielu sklepach – to chyba najnowsza moda, aby płacić dwa razy więcej za produkty ostemplowane wspomnianym tytułem. Ubrania – w każdym mieście są albo dzielnice znane z dużej ilości sklepów lub też klasyczne centra handlowe, które w porównaniu do tych polskich są naprawdę duże. Moim skromnym zdaniem albo się zwiedza albo jest się na zakupach. Trudno te dwie czynności pogodzić w jednym dniu. Tym bardziej, że za niepozornym sklepem może kryć się kilkupoziomowy dom handlowy. Poszukiwacze okazji (poza sezonem wyprzedaży) powinni się wybrać do Outletów zlokalizowanych na przedmieściach – zarówno ceny (poziom rabatów), wybór marek, jak i jakość towarów wprawia w osłupienie. Ponieważ jest to blog poruszający głównie tematy handlowe, nie sposób nie wspomnieć o zupełnie innych zachowaniu sprzedawców w sklepach. Niemal wszędzie jest się witanym przy wejściu. Często ktoś z obsługi podchodzi i zagaduje, przedstawia obecne promocje, wręcza ulotkę z dodatkowym rabatem, zachęca do zadawania pytań, a na koniec okazuje zadowolenie, że mógł w stanie pomóc. Z takim zachowaniem nie spotkałem się jeszcze w Polsce. Warto na koniec jeszcze wspomnieć, że większość przymierzalni jest zamkniętych i należy poprosić kogoś z obsługi o otwarcie. Napiwki – taka kultura, taki zwyczaj. W każdej restauracji pozostawia się odpowiedni procent od zamówienia. Czasem „gratuity” jest dodane od razu do rachunku – zwykle 15-18%, w innych przypadkach wypada samemu coś pozostawić. Można też korzystać z rozmaitych sieci fast foodów, gdzie wspomniany zwyczaj już nie obowiązuje. Płatne autostrady – miałem styczność z jedną w okolicy Los Angeles. Znakomita większość dróg w USA jest bezpłatna. Wspomniana wcześniej nawigacja informowała o tym, że dana droga jest płatna i umożliwiała znalezienie bezpłatnej alternatywy. Autostrady są bardzo dobrze oznakowane i na pewno osoba, która nie chce płacić za przejazd nie znajdzie się przypadkowo na płatnej drodze. Na autostradzie, z której korzystałem nie było żadnych bramek – znajdowały się tablice informacyjne o wjeździe w strefę płatną, a przy wyjeździe było po prostu robione zdjęcia samochodu. Oczywiście na tablicach drogowych była podana częstotliwość radiowa, na które można było usłyszeć szczegóły na temat sposobu płatności. Generalnie albo wyrabia się jakąś kartę albo każdorazowo płaci się poprzez internet. Ma się 5 dni na uregulowanie należności: wchodzi się na podaną stronę, wpisuje się następnie numer rejestracyjny, kierunek jazdy (np. północ/ południe) miejsce wjazdu i wyjazdu (warto te dane zapamiętać, aby nie płacić za całą trasę). Kara za opóźnienie w płatności wynosi około 60 USD, a jeżeli tę opłatę będzie musiała ponieść wypożyczalnia samochodów to ona także dolicza swoją niemałą prowizję. Ceny – informacje o tym, co i ile kosztuje można znaleźć w Internecie. Co może początkowo zaskakiwać to fakt, że większość komunikowanych cen jest netto, do których później jest doliczany podatek – odmienny dla każdego stanu. Informacja turystyczna. Niemal każdy hotel jest wypełniony mapami i ulotkami z propozycjami atrakcji turystycznych – przejazdy tourbusem, wycieczki jeepem, wynajem rowerów, knajpy & puby. Jest też sporo visitor centers – gdzie można podpytać się o szczegóły. Dodatkowo w obrębach każdego parku narodowego można złapać stację radiową z informacjami dla turystów – informacja o częstotliwościach dostępna jest na znakach przy drodze. New York – wskazówki praktyczne Na lotnisku JFK można natknąć się na fałszywych podpowiadaczy informujących, że kolejka AirTrain, prowadząca do stacji metra, nie działa i należy kierować się do shuttle bus. Ubrani są oni podobnie do pracowników lotniska i mają na sobie różne identyfikatory, które sprawiają, że wyglądają oni profesjonalnie. Oczywiście Airtrain działa bardzo sprawnie i cały czas połączenie pociągu AirTrain i późniejsza przesiadka do metra jest najtańszą opcją na tanie dostanie się na Manhattan. Metro wydaje się bezpieczne. Raz jechaliśmy na lotnisko kolo północy, drugi raz koło 5 rano. W miejscach najbardziej obleganych można natknąć się na dzikie stada turystów. Ale z drugiej strony wszystko jest doskonale zorganizowane i w miarę płynnie się porusza. Dostanie się przykładowo na Empire State Building zajmuje jakieś pół godziny. Nowojorskie metro – bardzo rozległa sieć, ale stara i awaryjna. Cały czas podawane są komunikaty, głosowe lub pisemne, o jakiś zmianach w ruchu lub opóźnieniach. Gdy nie ma alternatywnych dróg dojazdu może się zdarzyć, że przejazd, który miał zająć 30 min. trwał 2 godziny – awaria świateł a potem jednego ze składów i gotowe. Na co warto zwrócić uwagę to fakt, że w metrze nie ma żadnego przepychania się, wszyscy zachowują się tak, aby przypadkiem nikogo nie dotknąć. Każdy zachowuje od siebie mały odstęp. Warto o tym pamiętać, bo afroamerykanki mogą narobić dużego hałasu, gdy ktoś je przez przypadek popchnie. Muzeum MET (The Metropolitan Museum of Art) – odwiedzający ma możliwość zapłacenia ceny niższej niż standardowe 20 USD za wejście. Jest się o tym informowanym przy zakupie i można z takiej możliwości skorzystać. Muzeum MOMA (The Museum Of Modern Art‎) – odwiedziny w piątek po 16 nie wiążą się z żadnymi opłatami. Oczywiście już od 15 ustawia się dosyć spora kolejka, ale w dniu kiedy byłem już o zaczęto wpuszczać i bardzo szybko cała kolejka rozproszyła się po całym muzeum. Bilety na Broadway – za podpowiedzią umieszczoną na blogu Littletownshoes skorzystałem z możliwości zakupu biletu na przedstawienie poprzez aplikację mobilną TodayTix. Żadna inna witryna nie zbliżyła się do poziomu cen oferowanych do tych w TodayTix. Zakup był bardzo prosty, a potem tylko na 30 min przez spektaklem trzeba było odnaleźć przez teatrem panią w czerwonej koszulce z logo TodayTix i odebrać bilety. Niestety na topowe przedstawienia bardzo trudno znaleźć bilety w promocyjnych cenach. Mecz bejsbolowy/ futbolu amerykańskiego/ koszykówki – jeżeli trafi się w sezon, ewentualnie rozgrywki przedsezonowe, można wybrać się na niepowtarzalne widowisko sportowe. Niestety bilety na NFL oraz NBA do tanich nie należą – ale dla prawdziwych fanów to raczej nie przeszkoda. Istnieją serwisy na których można handlować biletami. Mi udało się kupić 2 bilety na New York Yankees za niecałe 40 USD. Sam mecz to prawdziwe amerykańskie show z elementami patriotycznymi. Oczywiście towarzyszyło temu trudne do opisania zaplecze komercyjne – gdzie można było kupić prawie wszystko co dotyczy „jankesów”. Jeszcze na koniec szybkie pytanie... Korzystasz z EXCEL lub PowerPoint?Poznaj Naukę na przykładach! 500 funkcji Excel + 500 slajdów PowerPoint Zobacz podręcznik => Program bezwizowy nie oznacza, że w każdej sytuacji wjedziemy do USA bez wizy. Jak się o nią ubiegać? Szczegóły poniżej. Visa Waiver Program Od 11 listopada 2019 r. Polacy mogą podróżować do Stanów Zjednoczonych bez posiadania wizy – stało się tak w wyniku dołączenia naszego kraju do Programu Ruchu Bezwizowego (Visa Waiver Program). Program ten ma jednak pewne ograniczenia. “Zniesienie wiz” dotyczy podróży do Stanów Zjednoczonych wyłącznie w celach turystycznych i biznesowych trwających do 90 dni. W przypadku innych celów podróży do USA (np. chęć studiowania) i tak konieczne jest ubieganie się o wizę odpowiedniej kategorii. Mimo wszystko, jeśli ktoś chce – bo widzi w tym więcej korzyści, to i tak może się ubiegać o standardową wizę turystyczną czy biznesową – np. po to, aby móc przebywać w Stanach dłużej niż 90 dni (z wizą pobyt może trwać nawet 180 dni) albo w razie potrzeby móc zmienić status wizy podczas pobytu w USA na inny niż turystyczny/biznesowy (np. na wizę studencką). Żeby zapoznać się z całym procesem, warto zajrzeć pod adres: Tam znajdziemy wszystkie wskazówki dotyczące uzyskiwania wizy. Dokumenty potrzebne do złożenia wniosku o wizę do USA Przede wszystkim, żeby przystąpić do złożenia wniosku wizowego, potrzebujemy aktualnego paszportu – musi być on ważny przynajmniej 6 miesięcy ponad planowany w USA pobyt. Jeśli jest ważny krócej, wiza zostanie wydana na odpowiednio krótszy czas. Paszport będzie nam potrzebny podczas wypełniania wniosku jak i w czasie późniejszej rozmowy z konsulem. Musimy mieć także aktualne (a więc nie starsze niż 6 miesięcy zdjęcie) – drukowane i elektroniczne. Elektroniczne dołączyć należy do wniosku, wersję papierową przynieść na spotkanie z konsulem. Złożenie wniosku o wizę przez Internet Wypełniając wniosek przez Internet, zacznijmy od określenia celu podróży i wyboru odpowiedniej kategorii wizowej. To błędy na tym etapie są najczęstszą przyczyną odmowy przyznania wizy. Formularz DS-160 sporządzony jest po angielsku, ale można też uzyskać polską wersję pytań. Odpowiadamy jednak w języku angielskim. We wniosku wybieramy miejsce, w którym chcemy starać się o wizę – do wyboru mamy Ambasadę USA w Warszawie lub Konsulat Generalny USA w Krakowie. Miejmy na uwadze, że miejsce, które wybierzemy, będzie też miejscem spotkania na późniejszym etapie. W formularzu znajduje się wiele różnych pytań – dotyczących także więzi społecznych i ekonomicznych z Polską czy też ew. problemów z prawem. Po wypełnieniu wniosku koniecznie wydrukujmy stronę z potwierdzeniem jego złożenia – na nim znajduje się kod kreskowy, który będzie nam potrzebny, aby dokonać opłaty wizowej i umówić rozmowę z konsulem. Wydruk należy przynieść na spotkanie. Wniesienie opłaty za rozpatrzenie wniosku wizowego i umówienie spotkania z konsulem USA Opłaty dokonujemy w PLN, mimo że jej wysokość ustalana jest w USD. Najczęściej jest to 160 USD. Na stronie internetowego systemu ustalania spotkań możemy zarówno uiścić kwotę, jak i zarezerwować termin wizyty w placówce dyplomatycznej. Warto mieć na uwadze, że nawet jeśli wniosek zostanie odrzucony, opłata nie będzie nam zwrócona. Żeby umówić rozmowę z konsulem, potrzebujemy numeru paszportu, numeru potwierdzenia opłaty za rozpatrzenie wniosku o wizę oraz numeru kodu kreskowego ze strony potwierdzającej złożenie formularza DS-160. Warto nie zostawiać wypełnienia wniosku na ostatnią chwilę, ponieważ na termin czeka się nawet do 4 tygodni. Rozmowa z konsulem USA Na rozmowę z konsulem musimy zabrać ze sobą paszport, zdjęcie, wydruk strony z potwierdzeniem złożenia formularza, wydruk potwierdzenia umówienia się na rozmowę, a także numer potwierdzenia wniesienia opłaty wizowej. Mogą być także wymagane dokumenty istotne dla konkretnej wizy – pismo z uczelni czy firmy. Rozmowa przebiega po polsku lub angielsku. Konsul prawdopodobnie zapyta o kilka kwestii związanych z wyjazdem, na przykład rodzinę, okoliczności wyjazdu do USA, dotychczasowe podróże. Zazwyczaj rozmowa jest bardzo krótka. Odbiór paszportu z wizą Ostatnim krokiem jest odbiór paszportu z wizą. Już podczas rozmowy z konsulem poznamy jego decyzję. Jeśli wiza zostanie przyznana, konsul zatrzyma nasz paszport – czas oczekiwania to około 5 dni roboczych. Paszport z wizą możemy odebrać osobiście lub czekać na jego odesłanie na wskazany adres – za dodatkową opłatą. Zdjęcie:

rozmowa z konsulem usa pytania